11 lis 2013

Od Picalla-CD Trixy

Usiadłem razem z waderą na piachu.
-Dlaczego mnie tutaj zabrałeś?-zapytała nagle wadera.
-Ponieważ lubię to miejsce , jest takie ciche i spokojne...w kąpielisku przeszkadza mi szum płynącej wody. Ostatnio byłem tu z Ifus... i wpakowałem nas w tarapaty...-powiedziałem
-Nie mów mi proszę o tej waderze ... ona tak się narzuca alfie...pewnie dla posady...-powiedziała Trixy. Zapomniałem że przy waderach nie rozmawia się o innych bo są zazdrosne...najczęściej.
-Nie wiem czy dla posady...ale coś w tym jest...-przyznałem jej rację.
-Ale może nie będziemy rozmawiać o innych tylko skupimy się na sobie co?-uśmiechnąłem się.Wadera się zarumieniła.
-Może pójdziemy coś upolować a potem wrócimy tu i zjemy sobie kolację - zaproponowała Trixy.
-Dobrze, o ile zdążymy ... jak się spóźnimy to będziemy musieli zjeść razem śniadanie - zażartowałem sobie obserwując zachodzące słońce.
-Nie wygłupiaj się ! Chodź ! Biegniemy ! - poderwała się z miejsca i ruszyła w stronę drzew.  Naprawdę polubiłem tą waderę.
-Już idę!-zawołałem i pobiegłem za nią.

Trixy ???

1 komentarz: